Po czym poznać szlachetny alkohol? - o rumach...

Po czym poznać szlachetny alkohol? Jednym z głównych wyznaczników jest umiejętność rozwijania swych właściwości w trakcie leżakowania. Alkohol taki podczas dojrzewania ciemnieje, staje się bardziej złożony, okrągły, a paleta jego aromatów i smaków zostaje znacznie wzbogacona. Bez wątpienia dotyczy to także rumu.

Patrząc przez prymat historii, rum często określa się mianem trunku piratów, rabusiów i przemytników. Gdy jednak spojrzymy na ten alkohol z obecnej perspektywy, wyraźnie widać, że na przestrzeni wielu setek lat przeszedł on znaczną ewolucję, i dziś należy do elitarnego grona najszlachetniejszych trunków. Podobnie jak w przypadku brandy czy whisky, także rum – oprócz podstawowych i najprostszych – ma również wyjątkowe i ekskluzywne wersje, za które koneserzy skłonni są płacić naprawdę duże pieniądze. Cechuje je zindywidualizowany charakter, bogactwo smaków i aromatów oraz cena, znacznie przewyższająca podstawowe odpowiedniki.

Gdy mówimy o rumie i jego ekskluzywnych wersjach, mamy pewien problem. Bo o ile najszlachetniejsze brandy (koniak czy armaniak), whisky czy nawet tequile muszą spełniać szereg geograficznych i technologicznych wymogów, o tyle rum jest na ich tle trunkiem „skażonym” dużą dowolnością. W większości przypadków brak jest praktycznie jakichkolwiek zasad dotyczących regionu produkcji, zawartości alkoholu (waha się ona od 37,5 do 81%), destylacji, leżakowania i mieszania, nie mówiąc już o braku klasyfikacji jakościowej.

W takim razie, po czym możemy poznać, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko podstawową wersją rumu? W zasadzie to bardzo indywidualna kwestia każdego producenta, a stosowane oznaczenia są bardzo różne. Te najczęściej spotykane dotyczą wieku destylatów, np. 7 Y.O., extra old, extra aĖejo, reserva, gran reserva. Inne to np. barrel proof (beczkowa moc destylatu), single cask (z pojedynczej beczki) czy nazwy własne limitowanych edycji, jak np. Havana Máximo, Santa Teresa Bicentenario.

 

Czas – klucz do sukcesu

Jak widać, w przypadku rumu, podobnie jak i w wielu innych alkoholach, kluczowym czynnikiem uszlachetniającym trunek jest czas, jaki destylat spędził w beczce. Ze względu na tropikalny klimat regionów, w których wytwarza się rum, alkohol ten dojrzewa znacznie szybciej niż np. koniak czy whisky. Dlatego już siedmio- czy ośmioletnie rumy uchodzą za trunki klasy premium, wyróżniające się na tle podstawowych wersji – leżakowanych najczęściej około roku.

Dobrym przykładem są tu – Bacardi 8 Y.O., Havana Club 7 Y.O. oraz Don Q Grand AĖejo. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z mieszanką destylatów (powstałych wyłącznie z soku z trzciny cukrowej) niemal ze wszystkich Wysp Karaibskich, leżakowanych przez minimum 8 lat w niewielkich dębowych beczkach. Dzięki temu trunek zyskuje harmonię, a przy tym dość złożony i bogaty aromat – czuć w nim morele, wanilię, gałkę muszkatołową i dąb.

Także Havana Club 7 Y.O. oferuje znacznie więcej doznań smakowych niż zwykły rum. Destylaty (produkowane z melasy) leżakują przez 7 lat w beczkach z białego dębu, w magazynie na wybrzeżu, dzięki czemu rum staje się okrągły i dość czysty w smaku, w którym odkryć można aromaty wanilii, suszonych przypraw, goździków i drzewa.

Ponad karaibską przeciętność wyrasta również Don Q Grand AĖejo (mieszanka karaibskich destylatów dojrzewających od 3 do 12 lat). W jego przypadku mamy do czynienia z bardzo łagodnym i eleganckim trunkiem, w którym nuty drzewa (beczka) i owoców tworzą dobrą harmonię między słodyczą a wytrawnością.

Wszystkie te rumy można z powodzeniem pić w czystej postaci lub z dodatkiem lodu. Można ich także używać jako składnika jakościowych drinków, z których słynie rum, a więc m.in. Daiquiri, Cuba Libre i Mojito.

Do kolejnej grupy rumów, które powinien znać każdy wielbiciel markowych trunków, należą te, których okres leżakowania znacznie przekracza 10 lat. Pije się je najczęściej już bez dodatków, w temperaturze pokojowej, delektując się ich bogatym smakiem i aromatem. Nie sposób opisać wszystkich długoleżakowanych rumów, jednak warto prześledzić na kilku przykładach wpływ, jaki czas wywiera na finalny produkt.

I tak, Ron Zacapa Centenairo 23 Y.O. to trunek produkowany w Gwatemali bardzo ciekawą techniką solera, znaną głównie z wytwarzania sherry. Dlatego wiek tego rumu nie wyznacza liczby lat, jaką najmłodszy destylat spędził w beczce, a średnią leżakowania. Dzięki zastosowaniu tego systemu udało się uzyskać trunek wyjątkowy. Od pierwszego łyku rum ten zachwyca swym balansem i bogactwem. W dość słodkim, pełnym smaku wyczuć można nuty miodu, wanilii, przypraw, czekolady i owoców – wszystko wręcz idealnie zharmonizowane. Nawet po dodaniu wody niewiele się zmienia. Miłośnicy tego trunku mówią, że najgorszy w nim jest koniec. Nie mają jednak na myśli finiszu, który jest znakomity, a koniec szklanki, kiedy widać już dno.

Także Appleton Estate 21 Y.O. można wpisać w poczet wyjątkowych rumów. Jego twórcą jest Joy Spence, master blender – pierwsza kobieta, która zajęła to stanowisko w świecie rumów. Wszystkie starannie wyselekcjonowane minimum 21-letnie destylaty, zmieszane ręcznie, przelewa się do dębowego naczynia, w którym mieszanka leżakuje jeszcze rok, by dokładnie połączyć składniki. Efekt jest bardzo ciekawy. Rum odznacza się ciemnozłotym kolorem, nieco jaśniejszym niż większość 21-letnich rumów, słodkim zapachem wanilii i migdałów oraz nieco mniej słodkim niż zapowiadał to nos smakiem, w którym – oprócz wanilii i migdałów – można wyczuć jeszcze pomarańcze. Znawcy tematu mówią, że w przeciwieństwie do większości tak starych rumów Appleton Estate 21 Y.O. nie jest tak złożony i bogaty, co wcale nie umniejsza jego wartości.

Degustując ponaddziesięcioletnie trunki, można dostrzec, że charakter rumów wyraźnie zmienia się z wiekiem. Alkohole te stają się pełniejsze, słodsze (pojawiają się wyraźne nuty miodu, wanilii), bogatsze (więcej smaków, głównie orzechów i owoców) oraz łagodniejsze, bardziej aksamitne.